Wielkieś mi uczyniła pustki w moim dziele,
tymi swymi poprawki, zniszczenia aniele.
Ileż wyjątkowego geniuszu tam było,
przez durną gramatykę tak wiele ubyło.
Wymierzyłaś mi w serce sto morderczych grotów,
bezduszny interpunkcji stróżu bez polotu.
Ogród cudnych porównań teraz pustką zieje,
zdeptałaś wszystkie moje onomatopeje.
Nie szczędziłaś jednego nawet z epitetów,
spłynęły jak ta woda, co spływa z klozetu.
Zniszczył puryzm końcówek wersety natchnione,
leżą muzy ciężarem trybów przywalone.
Już nie spiż, już nie grzmoty zaklęte w atrament,
tylko zgliszcza, ruiny, płacz tylko i lament.
Co za dzikie zwyczaje, co za dzika dusza,
by się śmielić i dzieło poprawiać geniusza?
Nieznany Poeta
Utwory bajkowe. Strona autorska.
Kwiecień plecień
Kwiecień plecień i przeplata,
bo się nie zna na klimatach.
Jego durny brak pojęcia
nie zniweczy przedsięwzięcia.
Świadków stanie armia cała,
a na czele Hałabała.
Będą topić się z gorąca,
konsensusem będą kąsać.
I poszczują Demagogiem,
aż powietrze nasze drogie,
coraz droższe, będziesz z lękiem
z płuc wypuszczać by z dwutlenkiem
nie ulotnić także kiesy,
gdy rozszerzą E-Te-eSy.
bo się nie zna na klimatach.
Jego durny brak pojęcia
nie zniweczy przedsięwzięcia.
Świadków stanie armia cała,
a na czele Hałabała.
Będą topić się z gorąca,
konsensusem będą kąsać.
I poszczują Demagogiem,
aż powietrze nasze drogie,
coraz droższe, będziesz z lękiem
z płuc wypuszczać by z dwutlenkiem
nie ulotnić także kiesy,
gdy rozszerzą E-Te-eSy.
Ballada (nie tylko) śmieciowa
Bo to się zwykle tak zaczyna,
sam nawet nie wiesz jak i gdzie,
przychodzi skądś urzędniczyna
i mówi że wyręczy Cię.
sam nawet nie wiesz jak i gdzie,
przychodzi skądś urzędniczyna
i mówi że wyręczy Cię.
Opowieść o „Szubrawcy"
- „W pierwszej linii, pojąłem, koniecznem i trzeba
- uczy wolność brać szturmem w krótkotrwałym zrywie,
nie zaś stawać wolności się godnym prawdziwie
wychowania zacnego, mądrego potęgą.
Niechby najszlachetniejsze instynkta zaprzęgą,
walecznością niezwykłą pełne i zapałem,
- znów upadną bez wprawy w dążności wytrwałej.
Wielkość, siła przeminie jak gwałtowne fale,
których moc rozpryskuje się na pierwszej skale.
Wolność – ludzi walecznych nie tylko wymaga,
i nie tylko żołnierska żywi ją odwaga,
- lecz i mocnych przekonań stałość nieznużona.
Bez stałości skarleje wielkość, wolność skona”.
„Naród chcący uzyskać i osadzić trwale
niepodległość, na mocnej wznosić musi skale.
Rozhukana straż przednia, tę utworzyć łatwo
- wypełniając nadzwyczaj bohaterską dziatwą,
niepotrzebna jest wcale. Konieczna jest przed to
ludu masa poważna, którego zaletą
dobre są obyczaje, gotowość poświęceń,
z bezinteresownością obeznane ręce.
- W takich znajdzie Ojczyzna na swoje rozkazy
obywateli godnych, niewzruszone głazy,
nieznużenie i stale, za dnia oraz nocą,
służyć w każdej potrzebie gotowych ochoczo”.
na cnych obywateli sposobić się nie bać,
byśmy silnym się mogli, wielkim stać narodem.
Biada bowiem ludowi, który serca młode
Opowieść o męczennikach
- Za około ćwierć wieku zaczną liczyć tysiąc
- kolejnego powiła syna. Niańki suną
do oseska znanego światu jako Bruno.
lat od przyjścia Chrystusa, choć nie można przysiąc,
że kronikarz dokładnie przyjrzał był się dacie.
Ida, grafa w Kwerfurcie żona, w swej komnacie
Subskrybuj:
Posty (Atom)